Zion - park gdzie lądują anioły
Parki Narodowe USA USA

Zion – park, gdzie lądują anioły

on
19 października 2019

To, co bardzo podoba mi się w Stanach Zjednoczonych to fakt, że każdy Park Narodowy ma coś innego do zaoferowania. Jak dotąd jeszcze nie zdarzyło mi się być w dwóch niemal identycznych miejscach. Zion jest kolejnym przykładem tej różnorodności. Napewno jest też doskonałym miejscem dla osób lubiących przygody i dreszczyk emocji. Zapraszam do wpisu, w którym pokażę Wam piękno tego miejsca, równocześnie dzieląc się garścią informacji praktycznych.

Zion - fragment szlaku Angels Landing

Jak dojechać do Zion?

Park Narodowy Zion to pierwszy park narodowy utworzony na terytorium Utah. Znajduje się – jak na amerykańskie standardy – całkiem niedaleko innych znanych atrakcji, takich jak Horseshoe Bend, Antelope Canyon czy Bryce Canyon, dlatego też warto odwiedzić go podczas swojej wycieczki objazdowej po USA. Nastawiając nawigację (my korzystaliśmy z Google Maps) wybierzcie Zion National Park Visitor Center, koło którego znajduje się także duży parking. Pamiętajcie o pobraniu map w trybie offline, ponieważ w tym Parku także nie ma zasięgu telefonii komórkowej oraz internetu 🙂

Podobnie jak w wielu popularnych parkach narodowych, w Zion także kursuje bezpłatna komunikacja, która dowiezie Was do poszczególnych szlaków w parku. Pamiętajcie, aby być w Parku z samego rana, aby ograniczyć czas stania w kolejkach! Gdybym miała wskazać rzeczy, które szczególnie utkwiły mi w pamięci i wyróżniają Zion od innych parków, to nie wątpliwie znalazłyby się wśród nich kolejki 😉

Warto także pamiętać, że Utah leży w innej strefie czasowej niż Kalifornia, Nevada czy część Arizony. W Utah jest o jedną godzinę wcześniej.

O której godzinie najlepiej być w Zion, aby uniknąć kolejek?

Zion to jedyny z Parków Narodowych, w których kilka godzin poświęciliśmy na… stanie w kolejkach. Oczywiście, trzeba wziąć poprawkę na fakt, że byliśmy tam w weekend w szczycie sezonu. Bez wątpienia jednak jest to bardzo popularne miejsce, które przyciąga masę turystów. Równocześnie na niektóre szlaki, takie jak Angels Landing, ze względów bezpieczeństwa turyści są wpuszczani partiami, co generuje kolejne kolejki. Nie należy się jednak zrażać, gdyż piękne widoki oraz wrażenia wynagrodzą Wam każdą minutę czekania.

Według informacji Parku Zion miejsca parkingowe kończą się około godziny 10:00. Nas ostrzeżono, że w weekend już o godzinie 7:30 ciężko o miejsce parkingowe przy Visitor Center i może istnieć konieczność zaparkowania na płatnym parkingu w Springdale. Faktycznie, dotarliśmy do Visitor Center około godziny 7:45 i wolne były pojedyncze miejsca. Większym zaskoczeniem dla nas była jednak kolejka do Shuttle Bus. Aby wejść do busa czekaliśmy w kolejce ponad godzinę! Wzdłuż kolejki rozstawione są tabliczki informujące o przewidywanym czasie oczekiwania na busa, jeżeli znajdujesz się w danym miejscu.

Kolejka d Shuttle Bus około godziny 7:45.
Fot. Mateusz Antkiewicz

Po przyjeździe na początek szlaku Angels Landing okazało się, że na wejście na szlak czeka się kolejne… 2 godziny i 45 minut! Wynika to z limitów bezpieczeństwa. Raz na kilka minut wpuszczano po 6 osób. Limity dotyczyły tylko szlaku Angels Landing. Jeżeli ktoś wybierał się tylko na West Rim Trail, to był wpuszczany poza kolejnością, ale nie miał zgody na wejście na ostatni odcinek szlaku.

Dlatego też, aby uniknąć stania w kolejek, warto być w Zion najwcześniej, jak to możliwe. W lecie pierwszy bus z Visitor Center wyrusza o 6:00 rano, na jesień o 7:00.

Zion - szczyt Angels Landing
Szczyt Angels Landing

Bilety wstępu do Zion

Tak samo, jak w wypadku innych opisywanych przeze mnie parków narodowych w USA, także Zion respektuje Annual Pass – America the Beautiful—National Parks and Federal Recreational Lands Annual Pass. Karta ta jest najlepszym i najtańszym rozwiązaniem, jeżeli planujecie odwiedzać przynajmniej dwa Parki Narodowe w USA. Więcej informacji o tej karcie znajdziecie w moim poście o Yosemite dostępnym tutaj.

Jeżeli jednak nie posiadacie Annual Pass i nie jesteście zainteresowani jego zakupem (w co szczerze wątpię), to ceny wyglądają następująco:

  • $35 za prywatny pojazd do 15 osób.
  • $30 za motocykl;
  • $20 od osoby jeżeli wchodzicie do parku pieszo bądź na rowerze. Dzieci do lat 15 są zwolnione z opłaty.

Wszystkie z powyższych biletów ważne są przez 7 dni. Więcej informacji o cenach biletów znajdziecie tutaj.

Zion - różnorodność formacji skalnych

Nocleg w Zion

W okolicznych miejscowościach dostępnych jest wiele hoteli oferujących noclegi. My spaliśmy w miejscowości Hurricane, oddalonej około 30 minut drogi od parku. Za pokój płaciliśmy niecałe $100, co jest raczej standardową ceną za nocleg w Stanach.

Nie mniej jednak jest możliwość spania na terenie parku w namiotach bądź kamperach. Nie wszystkie pola namiotowe położone są na teremie parku, a część z nich należy wcześniej rezerwować. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie tutaj.

Zion Angels Landing - początek ostatniego odcinka z łańcuchami
Początek ostatniego podejścia na Angels Landing. W tym miejscu kontrolowane są pieczątki upoważniające do wejścia na szczyt i rozpoczynają się łańcuchy.

Najbardziej popularne szlaki w Zion

Park Narodowy Zion ma do zaoferowania kilka szlaków trekkingowych, jednak znany jest szczególnie z dwóch: Angels Landing oraz the Narrows. Oba szlaki są zupełnie inne, ale każdy z nich jest piękny i gwarantuje niezapomniane przeżycia. Listę wszystkich szlaków dostępnych w Parku znajdziecie tutaj.

Zion - fragment szlaku Angels Landing

Angels Landing

Według legendy w 1916 roku pastor Frederick Fisher, gdy zobaczył jeden z monolitów w Zion, wykrzyknął “tylko anioł mógłby na nim wylądować” (ang.: “Only an angel could land on it“). Stąd właśnie wzięła się nazwa jednego z najbardziej widokowych szlaków tego parku.

Aby rozpocząć wędrówkę tym szlakiem należy busem dojechać do przystanku the Grotto. Po drugiej stronie ulicy, po przejściu przez mostek, rozpoczyna się droga w górę. Ze względów bezpieczeństwa raz na kilka minut strażnik wpuszcza po kilka osób. Kolejka dotyczy tylko turystów chcących wejść na Angels Landing. Jeżeli nie chcesz robić ostatniego podejścia, możesz wejść bez kolejki. Do wejścia na ostatni odcinek upoważnia pieczątka, którą dostajesz od strażnika przy wejściu na szlak.

Pierwszy odcinek trasy aż do przełęczy Scout Lookout, gdzie szlak rozdziela się na West Rim Trail i Angels Landing jest stosunkowo łatwy, chociaż stromy. Gwarantuje on piękne widoki, w niektórych miejscach jest zacieniony.

Zion Angels Landing - szlak widziany z góry
Pierwszy odcinek szkalu Angels Landing widziany z góry

Ostatnie podejście

Najtrudniejsza część szlaku zaczyna się później. Ostatnie 0,5 mili czyli jakieś 0,8 km to szlak granią, gdzie dużo jest wspinaczki, łańcuchów i ekspozycji. Ja niestety zostałam pokonana przez lęk wysokości i po przejściu fragmentu szlaku wróciłam do Scout Lookout, gdzie czekałam na chłopaków. Nie byłam jedyną osobą, która zawracała – ten odcinek jest jednak stosunkowo trudny. Dużo osób zawracało mniej więcej w tym samym czasie, co ja. Widoki za to są przepiękne, więc jeżeli tylko nie macie problemów z wysokością i chodzeniem po górach, gdy z dwóch stron macie olbrzymią przepaść, a szlak jest stosunkowo wąski – polecam! Chłopakom przejście ostatniej części szlaku tam i z powrotem zajęło około 1,5 godziny.

Angels Landing w Parku Narodowym Zion - ostatni odcinek szkalu
Angels Landing w Parku Narodowym Zion – ostatni odcinek szkalu
Fot. Mateusz Antkiewicz
Ekspozycja na szlaku Angels Landing w Zion.
Fot. Mateusz Antkiewicz

Zapytałam Grześka o porównanie szlaku do Polskich Tatr. Powiedział, że nie ma szlaku turystycznego o takiej długości i z taką ekspozycją w Tatrach. Porównywalna może być Orla Perć, ale jednak charakterystyka jest nieco inna. Na Rochaczach za to są odcinki dużo cięższe, ale krótsze. Największym problemem w Angels Landing jest długość odcinka z dużą ekspozycją. Jeżeli ktoś nie ma problemu z ekspozycją – będzie to dla niego przyjemny spacer.

Zion: Chłopaki na szczycie Angels Landing.
Chłopaki na szczycie Angels Landing.

Film z Zion Angels Landing Trail

Zapraszam Was do obejrzenia naszego filmu z tego podejścia. Będziecie mogli na własne oczy zobaczyć, jaki jest stopień trudności szlaku, jak wygląda ekspozycja oraz jakie piękne widoki można podziwiać z góry.

Co ze sobą zabrać na szlak Angels Landing?

  • wodę mineralną oraz napoje izotoniczne (bądź tabletki do rozpuszczania w wodzie);
  • nakrycie głowy;
  • okulary przeciwsłoneczne;
  • przydatne będą rękawiczki ochronne na łańcuchach, chociaż nie są one konieczne;
  • dobre obuwie trekkingowe z odpowiednią podeszwą;
  • słone i kaloryczne przekąski;
  • przydatne będą mokre husteczki do przemycia rąk od brudu i kurzu;
  • warto mieć ze sobą jak najmniej rzeczy, aby wygodniej się było wspinać.

The Narrows

Ten szlak dostarczy Ci natomiast zupełnie innych wrażeń 🙂 Prowadzi on przez kanion i idziesz… rzeką. W niektórych miejscach wodę masz aż po pas. Dlatego też przejście tego szlaku wymaga nieco innego przygotowania. Warto mieć buty, które można spokojnie zamoczyć. Wiele osób szło w specjalnych butach do wody. Część z nich w Visitor Center wypożyczyło specjalny kij pomagający utrzymać równowagę. Warto mieć zabezpieczony sprzęt elektroniczny i zabrać tylko to, co niezbędne – czasami plecak będziesz musiał(a) nieść nad głową. Wszystko zależy od poziomu wody. W kanionie jest zdecydowanie chłodniej, ponieważ niemal cały czas idziesz w cieniu. Dodatkowo woda też nie należy do najcieplejszych. Dlatego też warto mieć cieplejsze ubrania.

Mieliśmy w planach odwiedzenie The Narrows, ale niestety ze względu na kolejki na Angels Landing, nie udało nam się wyrobić czasowo. Natomiast nasza koleżanka – Marta Kondratowicz – poszła od razu na ten szlak. Poniższe zdjęcia pochodzą z jej kolekcji.

Co ze sobą zabrać na szlak the Narrows?

  • wygodne buty, które mogą zostać przemoczone. Wiele osób miało buty do wody;
  • dodatkową warstwę ubrania, gdyż w kanionie jest chłodniej;
  • ubranie na przebranie, które będzie czekać na Was w samochodzie;
  • wodę oraz przekąski;
  • kije trekkingowe lub kij ułatwiający utrzymanie równowagi;
  • dobrze jest mieć mały plecak i z rzeczami, którym nic się nie stanie na wypadek zamoczenia.

Pogoda w Zion ma ogromne znaczenie.

Wiedzieliście o tym, że w Zion zdarzają się niespodziewane i nagłe powodzie (ang. “flash floods”)? Albo, że w wypadku nagłego deszczu lawina błotna może uniemożliwić Wam wyjście ze szlaku? Ja byłam szczerze zaskoczona. Na terenie parku strażnicy na bieżąco monitorują sytuację, może więc zdarzyć się, że wybrany przez Was wcześniej szlak nie będzie tego dnia dostępny.

Należy jednak pamiętać, że te flash floods zdarzają się niespodziewanie, a mogą być śmiertelne. Nie ma możliwości ucieczki, gdyby nadeszła, a może zdarzyć się nawet przy błękitnym niebie. Szczególnie niebezpieczne są kaniony szczelinowe.

Zasady bezpieczeństwa na wypadek flash floods

W związku z powyższym pamiętajcie o kilku zasadach bezpieczeństwa:

  • sprawdź prognozę pogody i sprawdź informacje w Visitor Center;
  • obserwuj zmiany w pogodzie, szczególnie gromadzenie się chmur;
  • przestrzegaj ostrzeżeń wydawanych przez Park – jest ich stosunkowo dużo, a o “flash floods” mówią także w busach;
  • sprawdź, jakie obszary są zagrożone i ich unikaj;
  • miej przygotowany plan na wypadek powodzi;
  • zostaw plan podróży znajomemu i zamelduj się, gdy skończysz wyprawę – ten punkt jest w zasadzie normalny dla każdej wyprawy w góry 🙂

Park Narodowy Zion posługuje się skalą ostrzegawczą, która wymieniona jest także w materiałach, jakie otrzymacie przy wstępie do parku.

  • Not Expected – powódź nie jest przewidywana, a Ty jesteś odpowiedzialny za własne bezpieczeństwo;
  • Possible – w kanionach szczelinowych i na terenach ze strumieniami bądź wyschniętymi korytami mogą pojawić się powodzie;
  • Probable – w kanionach szczelinowych i na terenach z małymi strumieniami bądź wyschniętymi korytami najprawdopodobniej pojawi się powódź;
  • Expected: powódź pojawi się w wyżej wymienionych obszarach.

Warto także znać kilka znaków, że taka powódź może nastąpić:

  • zwiększona ilość wody na szlaku;
  • zmiana kolory wody;
  • huk wody;
  • zwiększone zanieczyszczenie wody;
Zion - ostrzeżenie o możliwości Flash Flood
Ostrzeżenie o możliwości wystąpienia nagłej powodzi w Parku Narodowym Zion.
Fot. Marta Kondratowicz

Co jeżeli flash flood nadejdzie?

Jeżeli będziesz mieć to wątpliwe szczęście przebywania podczas powodzi w parku, pamiętaj o kilku zasadach bezpieczeństwa:

  • trzymaj się z dala od wody, nie próbuj jej przekraczać ani do niej wchodzić;
  • już woda o głębokości tylko 15 centymetrów może Cię przewrócić i stanowi niebezpieczeństwo podczas powodzi;
  • pozostań tak wysoko jak to możliwe i uzbrój się w cierpliwość. Przepływ powodziowy może trwać kilka godzin, ale minie;
  • “flash floods” nadchodzą bardzo szybko, więc ważna jest szybka reakcja. W momencie wystąpienia niebezpieczeństwa szybko udaj się jak najwyżej, nie trać czasu na zbieranie swojego sprzętu.

Wszystko, co opisałam powyżej może brzmieć nieco strasznie, nie ma się jednak co przejmować na zapas. Zasady bezpieczeństwa warto znać, nie należy zjawiska lekceważyć i tyle 🙂 Mam znajomych, którzy przeżyli lawinę błotną w Zion, my natomiast nie spotkaliśmy żadnych wodnych niebezpieczeństw – wręcz przeciwnie. Ponadto koleżanka, która wybrała inny szlak niż my, spokojnie w niejednej rzece się w Zion kąpała 🙂

Wszystkie powyższe informacje znajdziecie w języku angielskim na stronie Parku Narodowego Zion, dostępnego pod tym linkiem. Właśnie z tego wpisu korzystałam przygotowując dla Was ten akapit.

Dodatkowe informacje dotyczące prognoz znajdziecie tutaj.

Dodatkowe materiały

Park Narodowy Zion co roku wydaje uaktualnione materiały w formie pdf, zawierające najważniejsze informacje dotyczące wizyty w parku. Dostępne są one pod tym linkiem. Każda broszura wydawana jest dla konkretnej pory roku. Część z materiałów dostępnych jest w innych językach, ale nie po Polsku.

Czy warto odwiedzić Zion?

Oczywiście, że warto! Jest to przepiękny park, a kolejki, o których pisałam wyżej, tylko potwierdzają jego popularność. Każdy znajdzie dla siebie idealny szlak. My odwiedzimy to miejsce ponownie, już za kilka tygodni 🙂 Na pewno dam Wam potem znać jak było, a jednocześnie zapraszam Was na mój profil na Instagramie @swiatybarwne, gdzie na bierząco wrzucam relacje z naszych podróży po USA i życia codziennego w Kalifornii.

Zion - jaszczurka spotkana na szlaku

Zapraszam Was do obejrzenia mojej relacji z Parku Narodowego Zion na InstaStories!

Link do Instagram Stories z Zion National Park
Podróże po USA - kliknij zdjęcie aby zobaczyć wszystkie wpisy
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć wszystkie wpisy ze Stanów Zjednoczonych

Jeżeli post Ci się spodobał to zapraszamy do udostępniania go dalej!  

Zapraszamy także na nasze social media:

Kliknij w obrazek, aby zostać przeniesionym na odpowiedni profil

Zapraszam na instagram @swiatybarwne
Kliknij w obrazek aby przejść na nasz profil na Facebooku
Tagi
Podobne posty

Zostaw komentarz

Dorota Kozub
San Mateo, Kalifornia

Cześć, miło Cię widzieć na moim blogu :) Jestem Dorota, pochodzę z Krakowa ale obecnie mieszkam w Kalifornii. Fotografia i podróże to moje dwie największe pasje. Uwielbiam brać aparat i robić sesje portretowe, rodzinne, reportaże. Kiedy tylko nadarza się okazja, pakuję walizkę i ruszam w trasę, aby poznawać nowe kultury, podziwiać nowe zakątki świata. Wszystko, co piękne, staram się uwiecznić na zdjęciach, które są nie tylko "pamiętnikiem, w którym zamiast tekstu zatrzymuje się kadr" (cyt. Monika Gawinowska) ale także obrazem moich wspomnień i emocji. Z wykształcenia jestem kulturoznawcą dalekowschodnim. Zapraszam do odkrywania świata razem ze mną!