Poradniki

Odszkodowanie za opóźniony lot – jakie mam prawa?

on
20 lipca 2017

Zmora, która wcześniej czy później dopadnie każdego podróżującego. Mnie również dopadła i to nie raz! Informacja o opóźnionym locie nie cieszy raczej nikogo. Okazuje się jednak, że przysługuje nam szereg praw, w tym odszkodowanie za opóźniony lot, z których warto korzystać. W jaki sposób?

Korzystając ze swojego doświadczenia i niejednej reklamacji, postanowiłam zebrać w jedno miejsce wszystkie informacje, jakie powinniśmy mieć na wypadek odwołanego lotu.

Opisywane przeze mnie informacje dotyczą lotów w UE obsługiwanych przez linie lotnicze należące do UE.

Na lotnisku

W wypadku opóźnienia lotu (powyżej 3h) mamy prawo do:

  • bezpłatnego posiłku – czasami zapewnia go linia lotnicza (w wypadku WizzAir dostaliśmy kanapki oraz wodę), a czasami trzeba sobie zadbać o to samemu. Jeżeli kupujecie jakiekolwiek posiłki na lotnisku, to pamiętajcie o zachowaniu paragonów, które potem będą podstawą do zwrotu kosztów;
  • bezpłatnego wykonania dwóch telefonu / wysłania dwóch maili czy faksu;
  • w wypadku opóźnienia obejmującego całą noc lub kilka nocy przysługuje nam bezpłatny nocleg oraz transport do hotelu i na lotnisko;
  • w wypadku opóźnienia dłuższego niż 5 godzin mamy prawo do odzyskania kosztów biletu.

Prawa te są niezależne od przyczyny opóźnienia (w przeciwieństwie do odszkodowania). Tak więc niezależnie, czy samolot uległ awarii, czy rozpętała się burza, pamiętajmy o tym, co linie powinny nam zapewnić.

źródło: przyjaznelatanie.pl

Pierwszą przygodę z opóźnieniem lotu miałam na lotnisku Chopina w Warszawie, kiedy WizzAir do Budapesztu opóźniony był o ponad 5 godzin z powodu awarii samolotu. Żeby dodać dreszczyka emocji, to po około 4,5 godzinach oczekiwania dodatkowo nad Warszawą rozpętała się okropna burza i wszystkie odloty i przyloty wstrzymano. Po poinformowaniu nas o opóźnieniu dostaliśmy także informację, że dostaniemy posiłek (bułka + woda).

Drugą przygodę miałam z opóźnieniem, czy nawet odwołaniem lotu z Porto na Azory, obsługiwanego przez Ryanair. Tym razem przyczyną odwołania lotu były złe warunki pogodowe, a dokładniej bardzo silny wiatr nad Azorami, który uniemożliwiał bezpieczne lądowanie. Tym razem sytuacja była mniej przyjemna, bo komunikatu żadnego nie było, przepuścili nas tylko przez Gate i za tłumem ludzi udaliśmy się do punktu obsługi Ryanair. Dopiero Google Now poinformował nas, że nasz lot jest odwołany. Bo długim oczekiwaniu w kolejce dostaliśmy informację, że mamy do wyboru zwrot kosztów biletu lub podróż specjalnie zorganizowanym lotem następnego dnia rano. Wybraliśmy drugą opcję. Linie lotnicze zapewniły nam nocleg w hotelu oraz transfer z/na lotnisko. Za posiłki i picie na lotnisku zapłaciliśmy sami, ale później wystarczyło zgłosić reklamację do Ryanair i wszystkie koszty zostały nam zwrócone. Na Azory szczęśliwie dotarliśmy następnego dnia.

Jak dostać odszkodowanie za opóźniony lot?

Odszkodowanie przysługuje nam, jeżeli do miejsca docelowego dotrzemy z przynajmniej 3 godzinnym opóźnieniem (uwaga – liczy się czas przylotu samolotu do miejsca docelowego!) Okazuje się, że otrzymanie odszkodowania wcale nie jest takie trudne! Wystarczą dwa proste kroki, aby pieniądze zostały nam wypłacone.

Należy pamiętać, że odszkodowanie NIE przysługuje nam w tylko kilku przypadkach, takich jak:

  • strajk pracowników;
  • złe warunki pogodowe;
  • inne przyczyny niezależne od przewodnika (destabilizacja polityczna, wybuch wulkanu itp);

Warto pamiętać, że większość przyczyn opóźnionych lotów spowodowana jest problemem technicznym z samolotem. W takich wypadkach przysługuje nam prawo do odszkodowania!

Czy warto się o nie starać? Oczywiście!

Wysokość odszkodowania zależna jest od długości lotu:

  • 250 € dla lotów o długości do 1.500 km;
  • 400 € dla lotów wewnątrzwspólnotowych o długości powyżej 1.500 km;
  • 400 € dla lotów innych niż wewnątrzwspólnotowe o długości od 1.500 km do 3.500 km;
  • 600 € dla lotów innych niż wewnątrzwspólnotowe o długości powyżej 3.500 km;

Dodatkowo kwota odszkodowania może być zmniejszona o 50% w przypadku, gdy czas przylotu lotu alternatywnego w stosunku do planowanego nie przekracza:

  • dwóch godzin w przypadku lotów o długości do 1.500 km;
  • trzech godzin w przypadku lotów wewnątrzwspólnotowych o długości powyżej 1.500 km;
  • trzech godzin w przypadku lotów innych niż wewnątrzwspólnotowe o długości pomiędzy 1.500 km a 3.500 km;
  • czterech godzin w przypadku lotów innych niż wewnątrzwspólnotowe o długości powyżej 3.500 km.

źródło: Urząd Lotnictwa Cywilnego

Jak widzicie, kwoty odszkodowania wcale nie są takie małe i warto się o nie starać.

Co zrobić, aby uzyskać odszkodowanie?

  1. Pobieramy i uzupełniamy Formularz Skargi dostępny pod tym linkiem;
  2. Do uzupełnionego Formularza dołączamy potwierdzoną rezerwację na dany lot, kopię paragonów z posiłków oraz inne dokumenty, jeżeli takowe mamy;
  3. Wysyłamy reklamację do przewoźnika
  4. UWAGA: przewoźnik zawsze odrzuci naszą reklamację! To standardowa procedura, nie dajcie się zniechęcić 🙂
  5. Odpowiedź od przewoźnika oraz wszystkie dokumenty z punktu 1 i 2 wysyłamy do Urzędu Lotnictwa Cywilnego na adres:Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego
    Komisja Ochrony Praw Pasażerów
    ul. Marcina Flisa 2
    02-247 Warszawa
  6. Urząd będzie się z nami kontaktował ws reklamacji. Wg przepisów na rozpatrzenie reklamacji jest 30 dni,  jednak czasami ilość zgłoszeń jest tak duża, że potrzeba więcej czasu. Nie mniej, odpowiednia osoba w ULC i tak skontaktuje się z nami i przekaże informację do kiedy sprawa będzie zamknięta.
  7. Jeżeli reklamacja jest uzasadniona (czyli zgodnie z przepisami odszkodowanie nam przysługuje) to dostajemy należną kasę na konto bankowe.

I to by było na tyle 🙂 Ważne jest to, aby nie dać się zniechęcić pierwszej odmowie od linii lotniczych. Jest to standardowa odpowiedź, gdyż wiadomo, że linie lotnicze płacić odszkodowań nie chcą.

Dodatkowe materiały dotyczące odszkodowania za opóźniony lot:

Nieuczciwe praktyki Biur Podróży?

Na zakończenie mniej optymistyczny akcent. Chciałam podzielić się z Wami nieprzyjemnym doświadczeniem, jakie spotkało mnie w związku z podróżą obsługiwaną przez jedno z największych biur podróży (rozumiecie – taki świat piękny ;)). Wracając z Wysp Kanaryjskich jeszcze w hotelu dostaliśmy informację, że nasz lot jest opóźniony. Pokoje mieliśmy opuścić o 12:00, odbiór był o 13:00 (zamiast o 11). Po przyjeździe na lotnisko rezydent poinformował nas, że lot jest opóźniony ponad 5 godzin, ale że załatwili nam szybszą odprawę i że dostaniemy posiłek przy stanowisku XY. Na tablicy lotu na początku nie było, potem był z jakąś dziwną godziną 16:00 a w efekcie wylot był jeszcze dwie godziny później. Oczywiście posiłku żadnego nie dostaliśmy, w samolocie posiłki były, ale tylko odpłatne, w Katowicach zamiast o 19:00 byliśmy o 2 w nocy, więc następnego dnia nie dotarłam do pracy. Postanowiłam starać się o odszkodowanie od linii lotniczych. Na początku wysłałam reklamację do Biura Podróży ale dostałam informację, że opóźnienie było z winy przewoźnika i że z nim mam się kontaktować. Przewoźnik także odrzucił moją reklamację informując, że lot był opóźniony tylko dwie godziny. Trochę się zdziwiłam, gdyż do Katowic dotarliśmy z ponad 6 godzinnym opóźnieniem. Skorzystałam więc z pomocy biura prawnego, które specjalizuje się w odszkodowaniach lotniczych. Po skontaktowaniu się z lotniskiem na Gran Canarii okazało się, że lot od początku zgłoszony był na godzinę 16:00 a nie 13:00, jak wszędzie podawało Biuro Podróży. Faktyczne opóźnienie lotu wynosiło więc tylko 2 godziny, a wina za pozostałe 4 godziny spędzone na lotnisku i godzina w hotelowym lobby, to praktyka Biura Podróży, które wprowadziło Klientów w błąd. Tak więc teraz omijam Biura Podróży, a szczególnie to jedno, szerokim łukiem…

Jeżeli post Ci się spodobał to zapraszamy do udostępniania go dalej!  

Zapraszamy także na nasze social media:

Zapraszam na instagram @swiatybarwne

Tagi
Podobne posty

Zostaw komentarz

Dorota Kozub
San Mateo, Kalifornia

Cześć, miło Cię widzieć na moim blogu :) Jestem Dorota, pochodzę z Krakowa ale obecnie mieszkam w Kalifornii. Fotografia i podróże to moje dwie największe pasje. Uwielbiam brać aparat i robić sesje portretowe, rodzinne, reportaże. Kiedy tylko nadarza się okazja, pakuję walizkę i ruszam w trasę, aby poznawać nowe kultury, podziwiać nowe zakątki świata. Wszystko, co piękne, staram się uwiecznić na zdjęciach, które są nie tylko "pamiętnikiem, w którym zamiast tekstu zatrzymuje się kadr" (cyt. Monika Gawinowska) ale także obrazem moich wspomnień i emocji. Z wykształcenia jestem kulturoznawcą dalekowschodnim. Zapraszam do odkrywania świata razem ze mną!